Czy pieniądze to temat tabu w relacji?

Kiedy rozmawiamy o relacjach w związku to zazwyczaj przychodzą nam na myśl kwestie związane z emocjami, bliskością, czy sferą intymną. Natomiast często zapominamy, że tym, co jest równie ważne są finanse. Okazuje się, że temat pieniędzy w związku nadal jest drażliwy i niewygodny. Nie lubimy rozmawiać o naszych finansach. Wydaje się jednak, że skoro partner jest najbliższą nam osobą, to możemy otwarcie o tym mówić i nie powinno to stanowić tabu. Dlaczego ludzie w związkach nie rozmawiają o finansach?

Kto by się przejmował pieniędzmi

Na początku relacji patrzymy na naszego partnera oraz świat przez różowe okulary. Emocje unoszą nas dziesięć centymetrów nad ziemią, jesteśmy bezgranicznie przepełnieni miłością, po co zatem zawracać sobie głowię przyziemnymi tematami jak np. finanse. Wolimy rozmawiać o naszych emocjach czy pasjach. Właśnie tak mogą wyglądać pierwsze fazy zakochania. Kiedy mija ten etap, zaczynamy wracać do rzeczywistości. Dopadają nas przyziemne sprawy – praca, dom, obowiązki, nauka, finanse. Jednak skoro wcześniej nie rozmawialiśmy o pieniądzach i jakoś to było, to teraz też nie podejmujemy tego tematu w nadziei, że jakoś to będzie. To bardzo duży błąd! “Jakoś” nigdy dobrze się nie kończy.

Historia z życia wzięta

Kasia i Bartek poznali się na ostatnim roku studiów. Oboje studiowali ekonomię. Bartek mieszkał w akademiku, Kasia wynajmowała wspólnie z koleżankami mieszkanie. Oboje utrzymywali się ze stypendium oraz dorywczych prac. Po obronie pracy dyplomowej zdecydowali się, że wspólnie zamieszkają. Kasia dostała się na staż w dużej firmie. Wynagrodzenie było małe, ale chciała zdobyć pierwsze doświadczenie. Bartek zdecydował, że zostanie na doktoracie. Stypendium niestety nie było zbyt duże. Jeszcze będąc na studiach w zasadzie nigdy nie rozmawiali o kwestiach finansowych, myśleli, że ‘jakoś to będzie’. Gdy razem zamieszkali okazało się, że są wspólne opłaty tj. czynsz, prąd, internet, jedzenie. Kasia zarabiała mniej, ale jakoś naturalnie wzięła na siebie robienie zakupów i opłaty za prąd. Bartek z kolei płacił za czynsz. Nie mieli wspólnego budżetu, nie rozmawiali o tym. Któregoś dnia Kasia zarzuciła Bartkowi, że nie dokłada się do zakupów, on z kolei odgryzł się tym, że Kasia nie dorzuca się do czynszu. Wybuchła awantura. Czy można było jej uniknąć?

Dlaczego nie rozmawiamy o finansach?

Finanse mogą być tematem wstydliwym. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy jeden z partnerów znacznie mniej zarabia. Może on mieć przez to zaniżone poczucie wartości, co z kolei może odbijać się negatywnie na relacji. Porównywanie się ze swoim partnerem w kwestii zarobków nie jest zdrowe. Jeśli to robisz, to zastanów się, dlaczego tak postępujesz? Co chcesz osiągnąć? Jaki jest tego cel? Zarobki różnią się w zależności od danego zawodu, lat doświadczenia, wykształcenia. Porównywanie się z innymi obniża nasz stan emocjonalny. Może powodować również zazdrość. Niezdrowa rywalizacja w związku o to, kto więcej zarabia to równia pochyła do rozpadu relacji. Jeśli uważasz, że za mało zarabiasz, to zastanów się, jaki cel finansowy chciałabyś osiągnąć, co jest realne i jak to można zrobić. Nie porównuj się do partnera. Każdy z nas ma inne zarobki. Ważne, żeby nasze zarobki dawały nam satysfakcję w danym momencie życia. Ludzie nie rozmawiają również o pieniądzach z obawy przed krytyką. Być może próbowałaś kiedyś podjąć temat finansów oraz ich podziału z partnerem. W odpowiedzi jednak spotkałaś się z negatywną oceną. Partner zaczął wyśmiewać Twoje zarobki. Mimo, że Ty jesteś z nich zadowolona, to krytyczne podejście partnera spowodowało, że nie podejmujesz już tego tematu i go unikasz.

Uzależnienie finansowe

Nadal są związki, w których kobiety nie pracują zawodowo. Mają do tego prawo. Jeśli decydują, że będą zajmować się domem i dziećmi. Natomiast ta sytuacja wymaga szczególnego omówienia z partnerem. Musicie ustalić kwestie finansowe. Pamiętaj, że zajmowanie się domem i dziećmi to też praca. Nie otrzymujesz za nią wynagrodzenia, ale też pracujesz. Dlatego zarobki partnera powinny stanowić wasze wspólne źródło finansów, którym oboje możecie swobodnie dysponować. Zdarzają się niestety formy uzależnienia finansowego, w których kobieta niepracująca zawodowo nie może korzystać z finansów partnera. Partner kontroluje jej wszystkie wydatki, wydziela jej pieniądze. Kobieta musi prosić partnera o pieniądze, tłumaczyć się z najdrobniejszych wydatków. To nie jest zdrowa relacja. Inną formą negatywnej relacji jest wyśmiewanie przez partnera Twoich zarobków. Jeśli zarabiasz mniej niż partner, on to deprecjonuje, umniejsza, krytykuje, szydzi to nie możesz na to pozwalać.

Mity dotyczące pieniędzy

Pieniądze są również tematem tabu z powodu mitów, które się wokół nich narodziły. Jednym z nich jest powszechne przekonanie, że ten, kto ma pieniądze ma władzę. Unikanie rozmów o pieniądzach z obawy przed tym, aby nie okazało się, że jeden z partnerów rządzi jest ogromnym błędem. Jeśli Twój partner ma przekonanie, że skoro zarabia więcej, to ma władzę, oznacza, że coś jest nie tak. Pieniądze nie są elementem, który decyduje o tym, kto i czy w ogóle może rządzić w związku. W relacji partnerskiej nie ma rządzącego. To Wy oboje decydujecie. A już na pewno pieniądze nie dają prawa do tego, żeby rządzić w związku. Innym mitem dotyczącym pieniędzy jest to, że to mężczyzna powinien utrzymać rodzinę. Czy ktoś to gdzieś kiedyś zapisał? Skąd takie przekonanie? Żyjemy w XXI wieku. Kobiety pracują i zarabiają. Stoję na twardym stanowisku, że w związku partnerskim zarówno kobieta, jak i mężczyzna są odpowiedzialni za ich wspólne sprawy, jak dom, zakupy, finanse. Czasy, kiedy mężczyzna wychodził z maczuga na polowanie, a kobieta pilnowała ogniska dawno się skończyły. Skoro oboje pracujecie zawodowo i oboje zarabiacie, to też oboje jesteście odpowiedzialni za Wasze finanse

Jest na to rozwiązanie

Kwestie finansowe, to temat jak każdy inny. Musimy o nim rozmawiać. Warto poruszyć go przed wspólnym zamieszkaniem. Tak powinni zrobić Kasia i Bartek. To pozwoliłoby im uniknąć sprzeczek i niepotrzebnych konfliktów w związku. Omówienie podziału finansów jest kluczowe. Dobrym pomysłem jest zaobserwowanie wydatków miesięcznych. Dzięki temu wiemy, ile wydajemy i możemy dokonać sprawiedliwego podziału. Inną opcją jest założenie wspólnego konta. Oznacza to, że każdy z partnerów ma swoje indywidualne konto, ale mają również wspólne, na które co miesiąc przelewają określoną kwotą. Z tego konta opłacają wspólne wydatki jak np. czynsz, jedzenie, wakacje. To dobre rozwiązanie zarówno dla małżeństw, jak i związków nieformalnych. Do tematu finansów należy podejść spokojnie i rzeczowo. Nie omawiajcie tego w biegu, kiedy spieszycie się rano do pracy. Zastanówcie, co najlepiej zrobić, żeby obie strony były zadowolone i żebyście czuli satysfakcję z wypracowanego modelu finansowego.

Pamiętajmy, że temat finansów w związku jest bardzo ważny. Jeśli odpowiednio wcześnie go nie podejmiemy i nie omówimy, to może się wydarzyć tak, że stanie się on tematem tabu w relacji. Zamiatanie tematów tabu pod dywan prędzej, czy później sprawi, że kiedy nadepniecie na niewłaściwą część tego dywanu i wyjdą te niechciane sprawy to mogą stać się powodem sporów w relacji.

Jeśli jesteś w relacji, w której nie omawiacie spraw finansowych, to czas to zmienić.

UMÓW WIZYTĘ

Joanna Szlasa-Więczaszek - ZnanyLekarz.pl
Najnowsze wpisy
Kategorie