Dlaczego boisz się bliskości w relacji?

Wiele osób zmaga się z lękiem przed bliskością. Nie mówią o tym wprost, tłumacząc go brakiem potrzeby bliskości i zaangażowania emocjonalnego. Czy to faktyczne powody? Czy może problem leży głębiej?

Wolność i swoboda

Wolność, niezależność i beztroska – takie powody podają często osoby pytane o to, dlaczego nie są w związkach. Nie chcą się wiązać, bo partner mógłby ograniczyć ich swobodę, musiałyby się tłumaczyć z tego, co robią, gdzie idą, nie mogłyby się realizować zawodowo i spędzać czasu w taki sposób, w jaki mają ochotę. W byciu singlem nie ma oczywiście nic złego, pod warunkiem, że to świadomy wybór a nie ucieczka przed bliskością. Jeśli czujesz w głębi duszy, że chcesz znaleźć partnera i towarzysza życia, ale nieświadomie robisz wszystko, żeby to się nie stało, to znak, że możesz zmagać się lękiem przed bliskością.

Przyczyny lęku przed bliskością

Temat przyczyn lęku przed bliskością jest złożony. Może on wynikać z wcześniejszych doświadczeń danej osoby, czy traumatycznych wydarzeń np. zranienia, zdrady, odrzucenia. Często sięga to okresu dzieciństwa i procesu wychowania. Może dotykać osoby, które wychowywały się w środowiskach, gdzie panowały przemoc i używki, ale też w tzw. dobrych domach. Brak miłości, opieki, akceptacji, nadmierne wymagania, krytycyzm, wyśmiewanie, osamotnienie czy opuszczenie przez rodziców we wczesnych latach dzieciństwa odciskają piętno w psychice dorosłego człowieka i wpływają na kształtowanie się poczucia i potrzeby bliskości.  

Więź w dzieciństwie

Każdy z nas był wychowywany inaczej, w innych warunkach, przez innych rodziców, opiekunów, ale to co jest wspólne to model tworzenia więzi między dzieckiem a rodzicem, opiekunem. Psychologia wyróżnia trzy style przywiązania. Pierwszy z nich to styl bezpieczny. Dziecko wychowywane w tym modelu nawiązuje dobrą, bezpieczną relację z opiekunem, ma do niego zaufanie. Opiekun jest zawsze gotowy, aby mu pomóc, wesprzeć w przypadku niebezpieczeństwa. Jest czuły i opiekuńczy. Drugi styl to styl unikający. Dzieci w tym modelu doświadczają silnego odrzucenia przez opiekuna, nie ufają mu, nie dążą do nawiązania kontaktu z nim, boją się go. Wynika to z tego, że opiekun nie przejawia zainteresowania dzieckiem, jest oschły, obojętny, nie wyraża uczuć w stosunku do niego. Stanowi obiekt zagrożenia. W trzecim stylu lękowo-ambiwalentnym dziecko otrzymuje od opiekuna mylące sygnały. Relacja jest niejednoznaczna, chaotyczna. Opiekun prezentuje raz opiekuńczą postawę, a raz odrzucającą. Dziecko nie wie, jakiej reakcji może oczekiwać.

Dorosłe konsekwencje więzi z dzieciństwa

W zależności od tego, w którym stylu przywiązania byliśmy wychowywani, to może rzutować na odczuwanie bliskości w dorosłości. Jeśli wychowywałaś się w modelu bezpiecznym, to prawdopodobnie będziesz potrafiła tworzyć zdrowe i prawidłowe relacje z innymi, a bliskość będziesz kojarzyć ze szczęściem, troską, zaufaniem i bezpieczeństwem. Jeśli natomiast Twój opiekun wychowywał Cię w stylu unikającym lub lękowo-ambiwalentnym, to istnieje ryzyko, że właśnie to jest powodem Twojego lęku przed bliskością. Strach przed odrzuceniem i brak zaufania są na tyle silne i traumatyczne, że masz trudności z zaangażowaniem emocjonalnym. Nie mamy wpływu na to, jaką postawę wychowawczą i styl przywiązania prezentowali nasi opiekunowie, mamy wpływ na to, co jako dorosłe osoby z tym zrobimy.

Lęk to kompan innych trudności

Może być również tak, że lęk przed bliskością i zaangażowaniem w relacje  jest powiązany z innymi zaburzeniami np. osobowościowymi tj. narcystycznym, czy z pogranicza tzw. borderline. W tych zaburzeniach lęk przed bliskością jest jednym z objawów chorobowych. Osoby, które cierpią na narcystyczne zaburzenie osobowości mają trudności w nawiązywaniu relacji z innymi. Nie odczuwają empatii. Tworzą jedynie powierzchowne relacje, często wykorzystując innych do swoich celów. Z kolei osoby cierpiące na zaburzenia borderline borykają się z wątpliwościami, co do obrazu siebie, odczuwają stałą pustkę wewnętrzną, unikają angażowania w relacje z lęku przez potencjalnym odrzuceniem, a także mogą wchodzić w niestabilne związki prowadzące do kryzysów.

Lęk przed bliskością w relacji

Poziom lęku przed bliskością może być różny. U jednych osób jest tak duży, że paraliżuje jakiekolwiek formy bliskości, a z kolei u innych jest niższy i objawia się w konkretnych momentach. Jeśli jesteś już w związku, to po pierwszej fali zauroczenia, zazwyczaj zaczynają się poważniejsze rozmowy np. wspólne mieszkanie, poznawanie rodziców, ślub, dzieci. Tematy o przyszłości mogą być dla wielu osób bardzo stresujące. Twój poziom lęku rośnie, bo „robi się poważnie”. Okazuje się, że nie masz ochoty na przytulanie partnera, dotyk, czy kontakt seksualny. Zatraca się zarówno bliskość intymna, jak i emocjonalna, bo natłok zadań w pracy i zmęczenie stają się wymówką dla braku kontaktu i spotkań. Twój partner nie rozumie, co się dzieje, a Ty powoli wycofujesz się z tej relacji.

Co oznacza bliskość w związku?

Wyobraź sobie sytuację: Mała chatka w środku lasu, wiatr kołysze lekko drzewa, słychać śpiew ptaków, a śnieg zasypał wszystkie drogi. W kominku strzelają iskry, a Wy leżycie na kanapie z kubkiem gorącej kawy. W tle gra cicha muzyka. Jesteście sami. Patrzycie na siebie, rozmawiacie, przytulacie się. Wiesz, że niezależnie, co się stanie, w tym miejscu możesz być sobą. Nie musisz już być twardą i profesjonalną managerką, grzeczną córką, czy dobroczynną sąsiadką. Zrzucasz wszystkie maski, wychodzisz z roli, bez makijażu, biżuterii i eleganckich ubrań. Pokazujesz się taką, jaka jesteś. I jest Ci z tym dobrze, błogo. Ufacie sobie, a wzajemna akceptacja pozwala Wam na pielęgnowanie intymności. To właśnie jest bliskość w związku.

Zbuduj bliskość ze sobą

Budowanie bliskości w związku powinno poprzedzić zbudowanie bliskości ze sobą. Jeśli sama siebie nie znasz, nie akceptujesz i nie doceniasz, to nie będziesz mogła stworzyć bezpiecznej więzi z partnerem. Ty sama jesteś dla siebie najbliższą osobą. Być może nadal tkwisz w lękowym stylu przywiązania z dzieciństwa, a Twoje wewnętrzne dziecko siedzi w kącie ze strachu, że opiekun znów je porzuci, albo zapomni o nim. Odkrycie tego, co wpływa na to, że nie chcesz się angażować w związek może być trudne i czasochłonne. Dotarcie do źródła wymaga cierpliwości, otwartości, szczerości ze sobą. Warto jednak podjąć ten trud, bo bliskość jest niezwykle ważna w nawiązywaniu głębokich i trwałych więzi z drugą osobą. Pozwala na pokazanie się w relacji takimi, jakimi jesteśmy naprawdę, bez niepotrzebnych filtrów i masek, ze wszystkimi wadami i niedoskonałościami.

UMÓW WIZYTĘ

Joanna Szlasa-Więczaszek - ZnanyLekarz.pl
Najnowsze wpisy
Kategorie